„Ta, którą znam" to historia niełatwa, poruszająca niewygodne i nieprzyjemne tematy. Jej bohaterką jest Ada – modelka i aktorka, mieszkająca poza granicami kraju. W życiu zawodowym osiągnęła sukces, ale życie prywatne to zupełnie inna bajka.
Niespodziewanie dostaje wiadomość o tragicznym wypadku, w którym zginęła jej starsza siostra, a jej siostrzenica leży w szpitalu w ciężkim stanie. Ada rzuca wszystko i wraca do rodzinnej miejscowości, aby zaopiekować się rodziną.
Powrót do domu jest jeszcze trudniejszy ze względu na dawne bolesne wydarzenia, które spowodowały jej ucieczkę za granicę i o których chciałaby nie pamiętać. Ada przez lata ukrywała bolesną tajemnicę, która w znacznym stopniu wpłynęła na jej obecne życie. Poza tym jej dzieciństwo nie było usłane różami. Jej ojciec samotnie wychowywał ją i jej siostrę po śmierci ich mamy, z czym zupełnie sobie nie radził. Nie raz zaznała od niego bólu i cierpienia. Kiedy więc doszło do najgorszego i znikąd nie otrzymała pomocy, postanowiła wszystko za sobą zostawić i wyjechać. Jednak ucieczka nie wymazała traumatycznych przeżyć z pamięci. Duszenie wszystkiego w sobie również nie pomogło. Po powrocie do rodzinnego domu Ada musi zmierzyć się z demonami przeszłości, aby móc w końcu rozpocząć nowe życie.
Czytając tę historię miałam wrażenie przypatrywania się z bliska opisywanym wydarzeniom. Autorka w sposób dojrzały, wnikliwy i wiarygodny przedstawiła losy głównej bohaterki i innych postaci. Książka jest bogata w emocje, trudne i dramatyczne sytuacje i skrywane sekrety. Poruszane są tu tematy gwałtu, przemocy domowej i alkoholizmu więc nie jest kolorowo. Powieść jest dość smutna i przygnębiająca, bo ukazuje ludzką naturę – tę złą, brudną i fałszywą. Pokazuje prawdziwe oblicze małej społeczności, w której lepiej się nie wychylać, a swoje marzenia i uczucia schować głęboko do kieszeni.
To nie jest lekka i łatwa lektura, ale z pewnością warto ją przeczytać.
Dzięki retrospekcji możemy dokładniej poznać wydarzenia z przeszłości, które miały znaczący wpływ na losy bohaterów. Każdy z nich nosi bagaż niełatwych przeżyć i emocji. Tu nie ma lukru i konfetti. Jest za to szara rzeczywistość, naznaczona cierpieniem, tajemnicami i pogmatwanymi losami bliskich sobie osób.
Czytając tę książkę odczuwa się niepokój, a jej klimat wciąga już od pierwszych stron. Nie jest to lektura dla osób lubiących lekkie i przyjemne historie. Jeśli jednak ktoś docenia prawdziwe, trudne, z dużą dawką emocji, na pewno nie zawiedzie się czytając tę książkę.
środa, 20 marca 2019
niedziela, 3 marca 2019
"Urzędnik" Sławek Michorzewski
Takie historie jak "Urzędnik" albo się kocha albo nienawidzi. Książka ma specyficzny klimat i humor więc na pewno nie wszystkim przypadnie do gustu. Trzeba się w nią wczuć i pójść z prądem wielu zaskakujących, niefortunnych, zabawnych i absurdalnych wydarzeń, których jest w niej dość sporo. Bohaterów też nie jest mało, a każda strona przynosi coraz to nowsze sytuacje.
Jednym z głównych bohaterów jest Marian Sopel - urzędnik skarbowy, wredny, chamski i bezlitosny w egzekwowaniu od podatników wymaganych płatności. Jest też gangster Jajo, małżeństwo Gołębiów, komisarz Bzichot i kilka innych barwnych postaci. Jeśli dodamy do tego hodowlę pcheł i kleszczy, święte choinki z Madagaskaru, napad na muzeum, porwania, pościgi, policyjne śledztwa i wiele innych nietypowych scen, a to wszystko będzie okraszone dużą dawką humoru, zaskakujących zwrotów akcji oraz absurdalnych i nietypowych zbiegów okoliczności, to mamy do czynienia z udaną komedią kryminalną. Fani tego typu gatunku będą zadowoleni.
Mi książka kojarzy się z filmowymi polskimi komediami kryminalnymi. Czytając tę książkę dziwiłam się, jak autor potrafił wymyślić tyle pokręconych wydarzeń i samemu się w nich nie pogubić. Jednak, jak widać, udało mu się to zrobić w sposób przystępny i inteligentny.
„Prawie mi serce stanęło! E, co ja gadam…? - […] - Przecież ja nie mam serca, tylko pompę przetaczającą płyn ustrojowy”
"Wszyscy Polacy to bydlaki. U każdego można znaleźć coś, o co można się zaczepić, i później go zdeptać."
www.czytampierwszy.pl
Jednym z głównych bohaterów jest Marian Sopel - urzędnik skarbowy, wredny, chamski i bezlitosny w egzekwowaniu od podatników wymaganych płatności. Jest też gangster Jajo, małżeństwo Gołębiów, komisarz Bzichot i kilka innych barwnych postaci. Jeśli dodamy do tego hodowlę pcheł i kleszczy, święte choinki z Madagaskaru, napad na muzeum, porwania, pościgi, policyjne śledztwa i wiele innych nietypowych scen, a to wszystko będzie okraszone dużą dawką humoru, zaskakujących zwrotów akcji oraz absurdalnych i nietypowych zbiegów okoliczności, to mamy do czynienia z udaną komedią kryminalną. Fani tego typu gatunku będą zadowoleni.
Mi książka kojarzy się z filmowymi polskimi komediami kryminalnymi. Czytając tę książkę dziwiłam się, jak autor potrafił wymyślić tyle pokręconych wydarzeń i samemu się w nich nie pogubić. Jednak, jak widać, udało mu się to zrobić w sposób przystępny i inteligentny.
„Prawie mi serce stanęło! E, co ja gadam…? - […] - Przecież ja nie mam serca, tylko pompę przetaczającą płyn ustrojowy”
"Wszyscy Polacy to bydlaki. U każdego można znaleźć coś, o co można się zaczepić, i później go zdeptać."
www.czytampierwszy.pl
wtorek, 19 lutego 2019
"Nanga Dream - Opowieść o Tomku Mackiewiczu" Mariusz Sepioło, Wydawnictwo Znak
Witajcie!
Nie raz pisałam, że uwielbiam czytać o ludziach z pasją. Niewątpliwie takim człowiekiem był Tomek Mackiewicz.
Czapkins był osobą pozytywną i nie mieszcząca się chyba w żadnych schematach. Był outsiderem. Chodził własnymi drogami, a w swoim życiu szukał wolności. Znalazł ją na wsi, ale po przeprowadzce do większego miasta czuł się zagubiony i nie na swoim miejscu. Wpadł w nieodpowiednie towarzystwo, uzależnił się od twardych narkotyków i spadł na samo dno. Na szczęście przy swoim boku miał zawsze kochającą rodzinę i dobrych przyjaciół, którzy pomogli mu trafić na odwyk i wyjść z nałogu, choć nie było to łatwe.
W podróżowaniu, pomaganiu innym i obcowaniu z naturą, znalazł spokój i zagubioną cząstką samego siebie. Góry dały mu wolność i siłę. Były jego marzeniem. Choć podpadł wielu osobom ze środowiska wysokogórskiego, był nieugięty w swoich przekonaniach i postanowieniach. W końcu udało mu się spełnić swoje największe marzenie – zdobył szczyt Nangi Parbat.
Ta książka to obraz człowieka szczerego, dobrego i twardego. Dzięki niej poznamy całą drogę Mackiewicza do spełnienia marzeń: dzieciństwo, młodość, dorosłe życie, wzloty, upadki, dobre i złe momenty. Książka jest zapisem rozmów autora z osobami z bliższych i dalszych kręgów Czapkinsa. Każda osoba bardzo dobrze pamięta Tomka, który z sercem opowiadał o górach. Cała książka jest napisana w sposób przystępny, szczery, obiektywny i autentyczny. Czyta się ją lekko, z każdą stroną poznając coraz lepiej świetnego człowieka, człowieka z wielką pasją, jakim był Tomek Mackiewicz.
poniedziałek, 11 lutego 2019
"Błoto" Hillary Jordan, Wydawnictwo Otwarte
„Błoto” Hillary Jordan od pierwszych stron mnie ujęło. Uwielbiam książki, w których czytelnik płynie wraz z opisywanymi wydarzeniami.
Mamy tu do czynienia z trudnym życiem na farmie i ciężką pracą na plantacji bawełny. Henry i Laura przenoszą się z Memphis na farmę, która ma być spełnieniem marzeń mężczyzny. Jednak od początku nic nie układa się po ich myśli. Kupno domu okazuje się być oszustwem więc muszą zamieszkać na starej i zniszczonej farmie. Z dala od cywilizacji, bez prądu, bieżącej wody i innych wygód, próbują cieszyć się codziennością. Trud i znój życia na farmie, uprawa bawełny, doświadczenia z wojny, skutecznie im to jednak utrudniają.
Rodzinie McAllanów na plantacji bawełny pomagają Jacksonowie. Czarnoskórzy dzierżawcy Florence, Hap i ich dzieci. Pokornie godzą się na rasistowskie traktowanie. Obie rodziny żyją ze sobą w dość dobrych i przyjaznych stosunkach, jak na tamte czasy. Gdy z frontu wracają Jamie – brat Henrego i Ronsel – syn Florence i Hapa, sytuacja zaczyna się komplikować.
Czarnoskóry Ronsel na wojnie poznał świat, w którym ludzie nie zwracają uwagi na kolor skóry. Za granicą zaznał więcej swobody i wolności niż w rodzinnych stronach. Wracając do domu przekonuje się, że jednak nadal jest tylko zwykłym „czarnuchem", a nie bohaterem wojennym. Niespodziewanie on i Jamie zaprzyjaźniają się. Obaj doświadczyli na wojnie okropnych rzeczy i nie potrafią uporać się z trudnymi wspomnieniami. Nie zwracają uwagi na kolor skóry i inne uprzedzenia. Duszą się w małej mieścinie, gdzie nikt ich nie rozumie. W końcu ich przyjaźń i wszędobylski rasizm, doprowadzają do tragedii, która dotyka obie rodziny. Czy można było jakoś temu zapobiec?
Opowieść opisywana jest oczami wszystkich bohaterów książki. Autorka wykazała się w tym przypadku nie lada umiejętnościami. Świetnie wcieliła się w zupełnie różne postaci, wyznające odmienne wartości i mające inne postrzeganie rzeczywistości.
Laura jest kobietą inteligentną, wrażliwą, marzącą o szczęśliwej rodzinie. Męczy się na farmie, jednak nie skarży się na trudne życie u boku farmera. Jest wdzięczna za dobrego męża, zdrowe córki i dach nad głową. Zadowala się wszystkim co przynosi jej los. Dławi w sobie poczucie beznadziei i walczy ze uciążliwym błotem.
Henry, jej mąż, marzył o posiadaniu ziemi i w końcu to marzenie spełnił. Jest pracowity, opanowany, spokojny, dba o rodzinę. Nie potrafi tylko dostrzec nawału niespokojnych uczuć kotłujących się w jego żonie. Wojenne doświadczenia nie pozostawiły w nim zbyt wielu demonów. Jedynie jego lekko kulawy chód przypomina o wojnie.
Jamie, młodszy brat Henrego, na wojnie był pilotem więc niejedno widział i niejedno przeżył. Wydarzenia z frontu zostawiły w nim trwałe i żywe wspomnienia. Uchodzi za wesołego i towarzyskiego mężczyznę, któremu nikt nie może się oprzeć. W głębi duszy samotnie przeżywa wojenną traumę, szukając pocieszenia w kobietach i butelce whisky.
Jest też Papa – ojciec Henrego i Jamiego, który mieszka na farmie. Zły, wredny, nienawidzi czarnoskórych. Jest zadrą tej rodziny. Jego obecność wywołuje niechęć i złość. W jego przypadku autorka jednak nie pokusiła się o jego punkt widzenia, co uspokoiło mnie, bo chyba nie chciałabym czytać o jego rasistowskich poglądach.
Są też Florence i Hap. Ona jest akuszerką i pomaga w prowadzeniu domu Laurze. Jest silną i mądrą kobietą. Nie raz pomogła w trudnych sytuacjach Laurze. Hap jest pastorem. Dzierżawi ziemię od Henrego i pracuje na jego plantacji bawełny. Oboje są zgodnym i dobrym małżeństwem. Wspierają się w ciężkich momentach.
„Błoto” jest poruszająca opowieścią o ludziach żyjących w mentalnym marazmie. Rasizm, który rządzi się swoimi prawami ma wpływ nie tylko na czarnoskórych, ale i białych. Opowieść przedstawiona jest z różnych perspektyw. Narracja prowadzona jest w formie pierwszoosobowej, a postaci są niesamowicie wyraziste. Przeczytamy tu o uczuciach zarówno białych, jak i „czarnych". Wszyscy żyją w tym samym miejscu, mierzą się z podobnymi problemami. Idą przez życie brodząc w mniejszym lub większym błocie. Każdy z bohaterów walczy z codziennością na swój sposób. Jest to walka o prawo do równości i własne godne człowieczeństwo. Obserwujemy różne postawy wobec rasizmu. Niestety segregacja rasowa zakorzenia w ludziach nawyki, które trudno wyplewić. Błoto ma tu charakter symboliczny. Oblepia każdego i trudno się go pozbyć, tak jak konsekwencji swoich czynów.
środa, 6 lutego 2019
"Wczorajsza róża" Daria Rajda, Wydawnictwo Novae Res
„Kiedy uwikłasz się w zbyt wiele kłamstw, możesz się z nich nigdy nie wyplątać.”
„Wczorajsza róża” to historia Magdy i Krzyśka. Ona jest odpowiedzialną, przyzwoitą i godną zaufania młodą kobietą. Ceni sobie stabilność i wierność. Właśnie zakończyła swój związek. Jej były facet zdradził ją z długonogą i seksowną pięknością. On jest znanym podrywaczem, zamkniętym w sobie synem szefa firmy, w której Magda pracuje. Przygody na jedną noc to dla niego rzecz naturalna. Znają się od wielu lat, jednak nie darzą się sympatią. Są jak dwa różne bieguny.
Podczas pewnej imprezy zostają uwięzieni w hotelowym pokoju. Spędzona wspólnie noc zbliża ich do siebie. Niespodziewanie Krzysiek zostaje szefem Magdy, co sprawia, że zaczynają spędzać ze sobą coraz więcej czasu zarówno w pracy, jak i poza nią. Pomimo wzajemnej niechęci do siebie, powoli zaczynają darzyć się uczuciem. Nie przyznają się do swoich uczuć otwarcie, a swoją bliższą znajomość ukrywają przed innymi. Oboje zawzięcie przystają przy tym, że seks, który ich łączy, to nic poważnego. Jednak w głębi duszy sami w to nie wierzą. Okłamują samych siebie i wszystkich dookoła.
W pewnym momencie zawierają nietypowy układ, który ma pomóc Krzyśkowi wyjść z niebezpiecznych interesów. Magda godzi się na wszystko, coraz bardziej angażując się w fikcyjny związek. Następujące po sobie zdarzenia nie dają im chwili wytchnienia. Napotkane przeciwności losu oraz rodzinne interesy Krzyśka, zmuszają ich do podjęcia trudnych decyzji, które z góry zostały już przesądzone.
„Wczorajsza róża” na pozór wydaje się być banalną historią. Jednak wcale taka nie jest. Czytając ją z pewnością nie można narzekać na nudę. Znajdziemy tu wzajemną niechęć, która przeradza się w coś więcej, szemrane interesy, rodzinne intrygi i tłumione uczucia. Nie odnajdziemy tu słodkich miłosnych wyznań i romantycznych uniesień. Wręcz przeciwnie. Bohaterowie ani razu nie przyznają się sobie do uczuć, jakimi darzą siebie nawzajem. Oboje przyjmują maski obojętności, w obawie przed zawodem miłosnym. Jednak miłość rządzi się własnymi prawami.
W książce próżno szukać gorących scen łóżkowych. Zwolennicy tego typu akcji mogą być niepocieszeni. Mi w tym przypadku tego zupełnie nie brakowało, bo skrywane emocje i napięcie między bohaterami, zrewanżowało mi ich brak. Spodobał mi się sposób, w jaki autorka budowała napięcie, dając do zrozumienia, że na koniec wydarzy się coś znaczącego. Faktycznie tak było. Może nie były to sensacyjne fajerwerki, ale zakończenie chwyciło mnie za serce.
Książkę czyta się szybko i z zainteresowaniem. Autorka wykazała się lekkim stylem pisania, bez nadmiernego lania wody. Cieszę się, że będzie kontynuacja tej powieści, bo czytanie jej dało mi wiele przyjemności. Jestem też bardzo ciekawa jak potoczą się losy Magdy i Krzyśka, ponieważ otwarte zakończenie podsuwa sporo wariantów, co do ich przyszłości.
Dziękuję serwisowi nakanapie.pl za możliwość przeczytania tej książki.
sobota, 26 stycznia 2019
"Zgadnij kto" Chris McGeorge, Wydawnictwo Insignis Media
Witajcie!
"Zgadnij kto" to debiutancka powieść Chrisa McGeorga. Jej główny bohater Morgan Sheppard, gdy był nastolatkiem rozwikłał tajemniczą śmierć swojego nauczyciela od matematyki. Dzięki temu jego życie nabrało tempa. Stał się sławny i bogaty, o czym marzył jako dziecko. Teraz jest telewizyjną gwiazdą, prowadzi detektywistyczny program rozrywkowy. Do tego korzysta z uroków bycia celebrytą: alkohol, używki, kobiety, to jego codzienność. Jednak wraz ze splendorem i bogactwem łączy się także zatracenie samego siebie.
Pewnego dnia Sheppard budzi się w hotelowym pokoju. Nie wie skąd się tam wziął i czemu razem z nim jest tam jeszcze pięć nieznanych mu osób. By uwolnić siebie i pozostałych musi rozwiązać kolejną zagadkę, bowiem w łazience leży martwy człowiek, a ktoś z uwięzionych jest jego mordercą. Sheppard zaczyna prowadzić małe dochodzenie, podczas którego na jaw wychodzą powiązania trupa z łazienki z osobami uwięzionymi w pokoju. Okazuje się, że tajemnica z przeszłości upomniała się o Shepparda i domaga się ujawnienia prawdy.
Thriller utrzymany jest w konwencji escape room. Razem z głównym bohaterem czytelnik stara się rozwiązać zagadkę morderstwa, która ma uwolnić uwięzionych z pokoju. Dzięki wplataniu w powieść retrospekcji, możemy poznać fakty z przeszłości bohatera i dowiedzieć się więcej o jego życiu. Powoli poznajemy wszystkich bohaterów historii i dowiadujemy się dlaczego to akurat oni są zamknięci w pokoju wraz z głównym bohaterem. Z kolei opisywanie wydarzeń z dzieciństwa Shepparda, przybliża nas do wydarzeń z przeszłości, które, jak się okazuje, miały istotny wpływ na tragiczne położenie bohaterów. Co zaskakujące, czytając tę historię, nie polubiłam żadnego z bohaterów. Wszyscy wywoływali we mnie niechęć, mniejszą lub większą. Nie wspominając już głównego bohatera, którego chyba nie da się lubić.
Początek książki nie jest porywający, ale z każdą kolejną stroną fabuła się rozkręca. Może i akcja książki nie jest zbyt ekscytująca, ale ma w sobie siłę przyciągania. Momentami też zaskakuje. Zwolennicy szybkich i zwrotnych akcji mogą poczuć się zawiedzeni tą książką. Dla osób ceniących sobie wątek psychologiczny, historia może być bardziej ciekawa. Czytałam ją z zainteresowaniem, próbując dowiedzieć się kto stoi za stworzeniem misternej zagadki uwięzienia i zastanawiając się jak wszystko się zakończy.
"Już wiedział co mu umknęło. Czasami najtrudniej zwrócić uwagę właśnie na coś oczywistego.
"Czego najbardziej się boisz? spytał pewnego razu Winter (...).
- Zapomnienia- odparł Sheppard, zastanowiwszy się chwilę
- Większość ludzi powiedziałaby, że najbardziej ze wszystkiego boją się śmierci.
- Śmierć jest nieunikniona, bycie zapamiętanym to przywilej."
Czytampierwszy.pl
czwartek, 17 stycznia 2019
"Córka pedofila" Ewa Pierce
Witajcie!
Mam dla Was krótką recenzję książki przeczytanej już jakiś czas twmu. To „Córka pedofila” Ewa Pirce, Wydawnictwo Wieża Czarnoksiężnika.
Książka, a raczej e-book wpadł mi przez przypadek w ręce. Opowiada o młodej dziewczynie dotkniętej niewyobrażalną tragedią. Jej własny ojciec regularnie ją bije i gwałci od wielu lat. Dziewczyna mieszkająca z nim sama, bez matki, nie ma żadnych przyjaciół, a ulgę w jej popapranym życiu przynosi jej zadawanie sobie bólu. W końcu znajduje przyjaciela, a także zakochuje się w pewnym chłopaku. Skusiłam się na tę książkę ze względu na tytuł. Liczyłam na to, że wzbudzi we mnie wiele emocji. Czy tak było? Niestety nie. Książka zapowiadała się świetnie. Historia w niej poruszana miała wielki potencjał, jednak coś mi nie podpasowało. Nie wiem czy to przez styl pisania, charaktery postaci czy całokształt. Wydaje mi się, że wszystkiego nagle zrobiło się za dużo i stało się wymuszone. Bicie i gwałcenie przez ojca, brak matki, samookaleczanie, chęć zabicia się, samobójstwo przyjaciela, zakochanie się, ciężka choroba chłopaka. Chyba dla mnie było tego wszystkiego zbyt dużo. Przyznaję, że książka ma też i lepsze momenty, ale i tak spodziewałam się po niej czegoś innego. Wiem, że wiele osób jest nią zachwyconych więc myślę, że warto ją przeczytać i samemu przekonać się czy przypadnie Wam do gustu 😊
Pozdrawiam
Subskrybuj:
Posty (Atom)








