środa, 6 lutego 2019

"Wczorajsza róża" Daria Rajda, Wydawnictwo Novae Res

„Kiedy uwikłasz się w zbyt wiele kłamstw, możesz się z nich nigdy nie wyplątać.”



„Wczorajsza róża” to historia Magdy i Krzyśka. Ona jest odpowiedzialną, przyzwoitą i godną zaufania młodą kobietą. Ceni sobie stabilność i wierność. Właśnie zakończyła swój związek. Jej były facet zdradził ją z długonogą i seksowną pięknością. On jest znanym podrywaczem, zamkniętym w sobie synem szefa firmy, w której Magda pracuje. Przygody na jedną noc to dla niego rzecz naturalna. Znają się od wielu lat, jednak nie darzą się sympatią. Są jak dwa różne bieguny. 

Podczas pewnej imprezy zostają uwięzieni w hotelowym pokoju. Spędzona wspólnie noc zbliża ich do siebie. Niespodziewanie Krzysiek zostaje szefem Magdy, co sprawia, że zaczynają spędzać ze sobą coraz więcej czasu zarówno w pracy, jak i poza nią. Pomimo wzajemnej niechęci do siebie, powoli zaczynają darzyć się uczuciem. Nie przyznają się do swoich uczuć otwarcie, a swoją bliższą znajomość ukrywają przed innymi. Oboje zawzięcie przystają przy tym, że seks, który ich łączy, to nic poważnego. Jednak w głębi duszy sami w to nie wierzą.  Okłamują samych siebie i wszystkich dookoła. 

W pewnym momencie zawierają nietypowy układ, który ma pomóc Krzyśkowi wyjść z niebezpiecznych interesów. Magda godzi się na wszystko, coraz bardziej angażując się w fikcyjny związek. Następujące po sobie zdarzenia nie dają im chwili wytchnienia. Napotkane przeciwności losu oraz rodzinne interesy Krzyśka, zmuszają ich do podjęcia trudnych decyzji, które z góry zostały już przesądzone.

„Wczorajsza róża” na pozór wydaje się być banalną historią. Jednak wcale taka nie jest. Czytając ją z pewnością nie można narzekać na nudę. Znajdziemy tu wzajemną niechęć, która przeradza się w coś więcej, szemrane interesy, rodzinne intrygi i tłumione uczucia. Nie odnajdziemy tu słodkich miłosnych wyznań i romantycznych uniesień. Wręcz przeciwnie. Bohaterowie ani razu nie przyznają się sobie do uczuć, jakimi darzą siebie nawzajem. Oboje przyjmują maski obojętności, w obawie przed zawodem miłosnym. Jednak miłość rządzi się własnymi prawami. 

W książce próżno szukać gorących scen łóżkowych. Zwolennicy tego typu akcji mogą być niepocieszeni. Mi w tym przypadku tego zupełnie nie brakowało, bo skrywane emocje i napięcie między bohaterami, zrewanżowało mi ich brak. Spodobał mi się sposób, w jaki autorka budowała napięcie, dając do zrozumienia, że na koniec wydarzy się coś znaczącego. Faktycznie tak było. Może nie były to sensacyjne fajerwerki, ale zakończenie chwyciło mnie za serce. 

Książkę czyta się szybko i z zainteresowaniem. Autorka wykazała się lekkim stylem pisania, bez nadmiernego lania wody. Cieszę się, że będzie kontynuacja tej powieści, bo czytanie jej dało mi wiele przyjemności. Jestem też bardzo ciekawa jak potoczą się losy Magdy i Krzyśka, ponieważ otwarte zakończenie podsuwa sporo wariantów, co do ich przyszłości. 

Dziękuję serwisowi nakanapie.pl za możliwość przeczytania tej książki.

sobota, 26 stycznia 2019

"Zgadnij kto" Chris McGeorge, Wydawnictwo Insignis Media

Witajcie!


"Zgadnij kto" to debiutancka powieść Chrisa McGeorga. Jej główny bohater Morgan Sheppard, gdy był nastolatkiem rozwikłał tajemniczą śmierć swojego nauczyciela od matematyki. Dzięki temu jego życie nabrało tempa. Stał się sławny i bogaty, o czym marzył jako dziecko. Teraz jest telewizyjną gwiazdą, prowadzi detektywistyczny program rozrywkowy. Do tego korzysta z uroków bycia celebrytą: alkohol, używki, kobiety, to jego codzienność. Jednak wraz ze splendorem i bogactwem łączy się także zatracenie samego siebie.





Pewnego dnia Sheppard budzi się w hotelowym pokoju. Nie wie skąd się tam wziął i czemu razem z nim jest tam jeszcze pięć nieznanych mu osób. By uwolnić siebie i pozostałych musi rozwiązać kolejną zagadkę, bowiem w łazience leży martwy człowiek, a ktoś z uwięzionych jest jego mordercą. Sheppard zaczyna prowadzić małe dochodzenie, podczas którego na jaw wychodzą powiązania trupa z łazienki z osobami uwięzionymi w pokoju. Okazuje się, że tajemnica z przeszłości upomniała się o Shepparda i domaga się ujawnienia prawdy.



Thriller utrzymany jest w konwencji escape room. Razem z głównym bohaterem czytelnik stara się rozwiązać zagadkę morderstwa, która ma uwolnić uwięzionych z pokoju. Dzięki wplataniu w powieść retrospekcji, możemy poznać fakty z przeszłości bohatera i dowiedzieć się więcej o jego życiu. Powoli poznajemy wszystkich bohaterów historii i dowiadujemy się dlaczego to akurat oni są zamknięci w pokoju wraz z głównym bohaterem. Z kolei opisywanie wydarzeń z dzieciństwa Shepparda, przybliża nas do wydarzeń z przeszłości, które, jak się okazuje, miały istotny wpływ na tragiczne położenie bohaterów. Co zaskakujące, czytając tę historię, nie polubiłam żadnego z bohaterów. Wszyscy wywoływali we mnie niechęć, mniejszą lub większą. Nie wspominając już głównego bohatera, którego chyba nie da się lubić. 



Początek książki nie jest porywający, ale z każdą kolejną stroną fabuła się rozkręca. Może i akcja książki nie jest zbyt ekscytująca, ale ma w sobie siłę przyciągania. Momentami też zaskakuje. Zwolennicy szybkich i zwrotnych akcji mogą poczuć się zawiedzeni tą książką. Dla osób ceniących sobie wątek psychologiczny, historia może być bardziej ciekawa. Czytałam ją z zainteresowaniem, próbując dowiedzieć się kto stoi za stworzeniem misternej zagadki uwięzienia i zastanawiając się jak wszystko się zakończy.



"Już wiedział co mu umknęło. Czasami najtrudniej zwrócić uwagę właśnie na coś oczywistego.
"Czego najbardziej się boisz? spytał pewnego razu Winter (...).
- Zapomnienia- odparł Sheppard, zastanowiwszy się chwilę
- Większość ludzi powiedziałaby, że najbardziej ze wszystkiego boją się śmierci.
- Śmierć jest nieunikniona, bycie zapamiętanym to przywilej."



Czytampierwszy.pl

czwartek, 17 stycznia 2019

"Córka pedofila" Ewa Pierce

Witajcie!

Mam dla Was krótką recenzję książki przeczytanej już jakiś czas twmu. To „Córka pedofila” Ewa Pirce, Wydawnictwo Wieża Czarnoksiężnika.



Książka, a raczej e-book wpadł mi przez przypadek w ręce. Opowiada o młodej dziewczynie dotkniętej niewyobrażalną tragedią. Jej własny ojciec regularnie ją bije i gwałci od wielu lat. Dziewczyna mieszkająca z nim sama, bez matki, nie ma żadnych przyjaciół, a ulgę w jej popapranym życiu przynosi jej zadawanie sobie bólu. W końcu znajduje przyjaciela, a także zakochuje się w pewnym chłopaku. Skusiłam się na tę książkę ze względu na tytuł. Liczyłam na to, że wzbudzi we mnie wiele emocji. Czy tak było? Niestety nie. Książka zapowiadała się świetnie. Historia w niej poruszana miała wielki potencjał, jednak coś mi nie podpasowało. Nie wiem czy to przez styl pisania, charaktery postaci czy całokształt. Wydaje mi się, że wszystkiego nagle zrobiło się za dużo i stało się wymuszone. Bicie i gwałcenie przez ojca, brak matki, samookaleczanie, chęć zabicia się, samobójstwo przyjaciela, zakochanie się, ciężka choroba chłopaka. Chyba dla mnie było tego wszystkiego zbyt dużo. Przyznaję, że książka ma też i lepsze momenty, ale i tak spodziewałam się po niej czegoś innego. Wiem, że wiele osób jest nią zachwyconych więc myślę, że warto ją przeczytać i samemu przekonać się czy przypadnie Wam do gustu 😊

Pozdrawiam

sobota, 5 stycznia 2019

"Without Merit" Colleen Hoover

Witajcie!

 "Without Merit" to historia siedemnastoletniej Merit. Mieszka wraz z rodzicami i rodzeństwem. W szkole różnie jej się układa, ale tak to bywa u nastolatek. Historia, byłaby banalna i niewarta czytania, gdyby nie to, że jej rodzina jest niedoskonała, osobliwa i skrywa wiele tajemnic. Wraz z Merit i jej rodzeństwem mieszka nowa żona ojca i ich czteroletni synek, a jej rodzona mama, rozwiedziona z ojcem, mieszka w piwnicy, z której w ogóle nie wychodzi. Do tego Merit całuje się z nieznajomym chłopakiem, który później okazuje się być chłopakiem jej siostry bliźniaczki.  Mało? Ich dom tak naprawdę jest dawnym kościołem, a w salonie stoi figura Jezusa, którą Merit regularnie przebiera. Zaskoczeni? Uwierzcie mi, że to jeszcze nie wszystko 😁




📚 W książce jest jeszcze trochę innych zaskakujących sytuacji. Historia wydaje się być bardzo pogmatwana i właśnie taka jest. Jednak czyta się ją lekko i przyjemnie. Mimo, że książka wydaje się być zabawna, pokazuje jaki wpływ na młodą osobę może mieć nawarstwianie się rodzinnych tajemnic i nie rozmawianie o nich. Poczucie ignorowania i beznadziejności gwarantowane. Autorka porusza kilka poważnych problemów, które pewnie występują w niejednej rodzinie, ale o których mówi się niechętnie.

Ktoś może zarzucać autorce, że w jedną książkę wcisnęła aż tyle rodzinnych dziwactw i nieszczęść. Według mnie Colleen Hoover udowodniła, że potrafi skutecznie przemycić ważne treści i problemy, do z pozoru trywialnej historii. "Without Merit" zalicza się do literatury młodzieżowej, jednak przeczytałam ją z przyjemnością, choć do młodzieży już się nie zaliczam 😉

czwartek, 3 stycznia 2019

"Wigilia Dnia Zmarłych" Filip Zając

Witajcie!

„Wigilia Dnia Zmarłych” Filipa Zająca to opowieść z wątkami fantastycznymi, dlatego niepewnie do niej podchodziłam. Nie gustuję w tego typu literaturze. Na szczęście w tej opowieści nie ma przerysowanych niestworzonych rzeczy, a fantastyka została dobrze i zgrabnie wpleciona w całość historii.




Główny bohater Oskar właśnie został porzucony przez dziewczynę. Na jednej z samotnych imprez, podczas której jak to ma w swoim zwyczaju, obserwuje innych ludzi, poznaje troje znajomych. Na pierwszy rzut oka wydają się całkiem zwyczajni, jednak po bliższym poznaniu coraz bardziej go ciekawią i zaskakują. Zostaje przez nich zaproszony na bal przebierańców w Halloween. Podczas jego trwania jest świadkiem coraz to nowych i zaskakujących sytuacji. Sam koniec balu jest szokujący, niespodziewany i okrutny. Przyznam się, że nie spodziewałam się takiego obrotu akcji. 

Książka napisana jest w formie pierwszoosobowej, z punktu widzenia Oskara. Znajdziemy w niej ciekawe i nietuzinkowe postaci. Na plus zasługują opisy scen. Świetnym pomysłem było wplecenie w historię grafik, które idealnie odzwierciedlają to, co dzieje się w książce. Dzięki nim czytelnik może łatwiej wyobrazić sobie zdumiewające sceny. Fajnym pomysłem było też umieszczenie przemyśleń filozoficznych dotyczących degradacji ludzkości. Z pewnością skłaniają one do myślenia. 

"Trzeba być biednym by marzyć o bogactwie. Trzeba umierać, by marzyć o życiu. Od marzeń już niedaleko do tworzenia planów. Od planów do działania. Od działania do zniszczenia."
„Gdybym był malarzem, zobrazowałbym współczesność przy pomocy człowieka wpatrzonego w telefon i stojącego nad przepaścią.”

 „Wigilia Dnia Zmarłych” jest dostępna jedynie w formie e-booka.

Książkę przeczytałam dzięki serwisowi czytampierwszy.pl.

środa, 2 stycznia 2019

Czytelnicze podsumowanie 2018 roku

Witajcie w 2019 roku!

Przychodzę dzisiaj do Was z czytelniczym ppdsumowaniem roku 2018. To był według mnie bardzo udany rok pod względem przeczytanych książek. Ale najpierw pokażę Wam co przeczytałam w grudniu.


W grudniu, przeczytałam 10 książek, które dały 3803 strony. Wynik całkiem spoko. Nie trafiła mi się żadna beznadziejna książka. Każda była udana i z przyjemnością czytana.

• "Czarne wzgórza" Nora Roberts,
• "Siła, która ich przyciąga" Brittainy C. Cherry,
• "Droga ucieczki" Rachel Abbot,
• "Woda, która niesie ciszę" Brittainy C. Cherry,
• "Spod zamarzniętych powiek" Adam Bielecki, Dominik Szczepański, • "Wigilia Dnia Zmarłych" Filip Zając,
• "Skazany na zło" Adrian Bednarek,
• "Ogień, który ich spala" Brittainy C. Cherry,
• "41 dni nadziei" Tami Oldham Ashcraft, Susea McGearhart,
• "Powietrze, którym oddycha" Brittainy C. Cherry.

Grudzień zdecydowanie należał do książek autorstwa Brittainy C. Cherry. Oprócz tego było trochę strachu, zbrodni, przygód i miłości, czyli tak jak lubię.


W 2018 roku przeczytałam 109 książek. Myślałam, że będzie ich znacznie mniej, jednak po podliczeniu tyle tego wyszło. Z tego wyniku jestem bardzo zadowolona. Udało mi się przeczytać wiele świetnych książek. Było kilka niewypałów, ale o nich nie chcę wspominać. Chciałam zrobić listę jedynie kilku najlepszych książek, jednak lista zrobiła się trochę dłuższa 🤓
📚
🌟 "Może pora z tym skończyć" Iain Reid. Ta książka wbiła mnie w fotel. Albo ktoś ją pokocha, albo znienawidzi. To największe czytelnicze zaskoczenie roku.
🌟 "Nieodnaleziona" i "Hashtag" Remigiusza Mroza. O tych książkach chyba nie trzeba wiele pisać. Chylę czoła za świetne  manipulowanie umysłem czytelnika. 
🌟 "Żmijowisko" Wojciech Chmielarz.
🌟 "Dziesięć poniżej zera" Whittney Barbetti.
🌟 "Ugly love", "November 9", "Confess" Colleen Hoover. Książki tej autorki nigdy nie zawodzą. 
🌟 "Światło między oceanami" M. L. Stedman. Subtelna i zapadająca w pamięć powieść.
🌟 "Tysiąc pocałunków" Tillie Cole. Świetny wyciskacz łez. 
🌟 "Mimo moich win", "Mimo Twoich łez", "Mimo naszych kłamstw" Tarryn Fisher. Trzy części o bezwzględnej walce o miłość drugiej osoby. Wszystkie chwyty dozwolone.
🌟 "Ocalałe" Riley Sager.
🌟 "Skazany na zło" Adrian Bednarek.
🌟"Spod zamarzniętych powiek" Adam Bielecki, Dominik Szczepański. 
🌟 "Bez uczuć", "Bez szans" Mia Sheridan.
🌟 "O wiele więcej" Kim Holden.

Mogłabym jeszcze wymienić kilka innych dobrych książek, ale miejsca by mi zabrakło. Najbardziej ze wszystkich zapadły mi w pamięci więc polecam je z czystym sumieniem.  Liczę na to, że nowy rok przyniesie jeszcze więcej świetnych powieści. 

Zaczytanego 2019 roku! 😁

sobota, 15 grudnia 2018

"Skazany na zło" Adrian Bednarek

Witajcie!

Dzisiaj mam dla Was recenzję książki Adriana Bednarka "Skazany na zło", od Wydawnictwa Novae Res. To mroczny i intrygujący thriller. Jeśli lubicie tego typu klimaty, to zapraszam do dalszej części posta.


To moje pierwsze spotkanie z twórczością tego autora. Czytałam o tej książce sporo dobrego więc moje oczekiwania co do niej były dość spore. Czy autor i jego książka sprostały moim oczekiwaniom?

Historia zaskakująca i zdumiewająca. Autor wciąga czytelnika w mroczny umysł Reżysera – człowieka o chorym upodobaniu. Psychopaty, dla którego osiągnięcie własnej przyjemności wiąże się z cierpieniem niewinnych osób. Z drugiej strony autor wnika w życie Wiktora – Aktora. Młody mężczyzna chce wieść dobre i dostatnie życie, jednak los, ale i on sam, co chwilę stawia przed nim kolejne trudności. Na początku gry, w którą wciągnął go Reżyser, jest przerażony, zdezorientowany i załamany. Dopiero gdy krzywda spotyka jego żonę, postanawia wziąć się w garść i stawić czoła Reżyserowi. Chociaż nadal się boi, staje się przebiegły i bezwzględny. Teraz to ona zaczyna prowadzić grę z Reżyserem. Za wszelką cenę chce ochronić swoją żonę, siebie i ich wspólne życie, przed całkowitym zniszczeniem. 
Autor świetnie wykreował postaci Aktora i Reżysera. Czytelnik może dogłębnie wniknąć w ich umysły i poznać motywy działania. Książkę czyta się jednym tchem. Styl autora nie jest nudny i męczący. Wręcz przeciwnie. Ciekawy pomysł, intrygujący bohaterowie, a także zaskakujące zwroty akcji, sprawiają, że „Skazany na zło” to bardzo udana powieść w swoim gatunku literackim. Zapewnienia autora, że książka, jest mroczna, są całkowicie słuszne. Książka wciągnęła mnie, a jej zakończenie zaskoczyło mnie.

„Brzydził się dotykaniem innych ludzi. Nie znosił smrodu obcej skóry, napiętych mięśni wyrywających się z jego objęć, wrzasków wlewających się bezpośrednio do jego uszu i wszechobecnego strachu. Lubił przebywać tylko w towarzystwie filmów granych przez jego Aktorów. Niestety, stworzenie wielkiego dzieła wymagało poświęceń.”
„I tak złamałby Wiktora. Ale Reżyser pragnął czegoś więcej – chciał rozbudzić w Aktorze prawdziwe szaleństwo, zło, które zmienia człowieka na zawsze. Udało mu się. Zaraził Aktora prawdziwą nienawiścią.”

Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję serwisowi czytampierwszy.pl